Złota rączka
Mamy pana Złotą Raczkę. Zjawia się On o poranku w jednen dzień tygodnia. Czasem częsciej. Pan Złota Rączka jest człowiekiem szalenie bezpośrednim, prostolinijnym i szczerym. Do bólu wręcz.
Przychodzi Złota Rączka i trafia na przebierającą się panią Chłodą W Obyciu
- Dzień dobry pani CWO! Co słychac?
- A co pana to obchodzi?! – odburkuje CWO.
- A chuj mnie to obchodzi! Chciałem być miły – odpowiada Złota Rączka z uśmiechem, który nawet na chwilę nie znikł z jego twarzy.
Niemoralne pytanie
Vader jest człowiekiem, który w firmie zajmuje się konsolami. I grami na konsole.
Objawia się owy Vader któregoś popołudnia przy recepcyjnym buduarze z grą o cichym wzgórzu.
Erill zaświecają się oczka na widok owej. To detal, że nie ma jeszcze konsoli.
- Vaaaaadeeeeeer – zaczyna przeciągłym głosem robiąc jednocześnie oczy niczym shrekowy Kot w butach. Zauważa uniesioną brew Vadera, oznaczającą, że została usłyszana – A co trzeba zrobic, żeby mieć tą płytęęęęę???
- To pytanie jest niemoralne…
„Dzięęęki”
Czerwone Okulary IT zamówił paczkę za pobraniem. W trakcie opłat okazało się iż zabrakło mu 10 złotych. Erill ofiarnie wspomogła kolege z pracy, który zdeklarował oddac jak tylko będzie wracał z obiadu.
Isia przyszła później. Siedzą we dwie, idą Czerwone Okulary IT, zadowolne, z usmiechem. Trzymając portfel w ręku, wyciąga z niego owe 10 zł. Podchodzi do Erill i wręcza jej mówiąc:
- Dzięęęęękiiiii Eriiill… - z usmiechem błogości i spełnienia na twarzy.
Rekrutacja
Erill siedzi sama, wklepując jakieś rozliczenia. Podchodzi do kontuaru człowiek. Erill podnosi wzrok, usmiecha się:
- Słucham?
- Dzień dobry. Ja mam rozmowę o pracę… - zaczyna nieśmiało człowiek.
- A w której firmie? – zaznaczmy, że spółek mamy kilka więc nie tak łatwo od razu zgadnąc w której prowadzona jest rekrutacja.
- Gie O Gie kom…
Zaznaczymy. GOG.com jest spółką zajmująca się udostepianiem starych growych hitów. Czyta się go dokładnie tak jak się pisze – gog.
Lato
Latem jest ciepło. Latem można zjeś lody, żeby się ochłodzic i osłodzic sobie cięzki dzien w pracy. Bo latem można.
- A Ty co? Lody robisz od rana??
Isia wybucha smiechem.
- W sensie jesz miałem na myśli – próbuje się tłumaczy Vader.
Gram.pl
Wchodzi jakiś młody człowiek. Przy Erill i Isi stoi An.
Młody człowiek podchodzi do kontuaru i pyta:
- Dzień dobry… Ja chciałem odebrac zamówienie…
- gram.pl – chórkiem odpowiadają Isia i Erill.
Po instrukcji gdzie młody człowiek winien się udac w celu odebrania zamówienia An się odzywa.
- A wy to chyba jajnikami jesteście zrośnięte, że tak zgodnie odpowiadacie…
Zwrot
Erill odebrała zwrot dla czerownych. Gdy Isia się zjawiła Erill zaniosła zwrot do niej i do nadawcy.
Rozmowa na skype:
Isia: Ty a dlaczego kurier tego nie zawiozł?
Erill: Może był problem z adresem?
Isia: A nic nie mówil?
Erill: Tam jest taka zółta kartka naklejona z informacja dlaczego.
Isia: I co tam jest napisane?
Erill: Nie wiem. Nie czytałam.
Pracocholizm
Praca na recpecji polega m.in. na odbieraniu telefonów. Gdy odbieramy mamy standardowy tekst: „Dzien dobry, recepcja firmy CD Problem. W czym mogę pomóc?”
Telefony mamy już tylko komórkowe. Na nich pracujemy. Czasem też gdzieś przy monitorach są nasze prywatne.
Jest jakas 14. Pora obiadowa dla niektórych i pora wzmożonego ruchu połączeń przychodzących. Dzwoni telefon Isi. Prywatny.
Isia odbiera:
- Dzien dobry, recpepcja firmy Cd Problem, w czym… - nie kończy wybuchając smiechem i oddając słuchawkę Erill nie będąc w stanie się uspokoic.
Erill przejmuje telefon i również krztusząc się smiechem stara się zrozumiale przekazac, ze Isia oddzwoni gdy tylko się uspokoi.
Po chwili.
- Kobieto, Ty musisz iśc już na urlop…
CD Problem
Nasze drzwi wejściowe co jakis czas się psują. I czytniki kart tez. Wchodzi RedoCzif i próbuje się wydostac. Instruujemy go zza kontuaru, że pewnie jest jakis problem z czytnikiem i ten problem może rozwiązac IT.
- Dzien dobry, recepcja firmy CD Problem…..